Chociaż Polski od wielu pokoleń nie ma na mapach i chociaż żadne z mocarstw w Europie nie popiera postulatu wskrzeszenia wolnej Polski, to marzenie o niepodległości i pamięć o dawnej chwale wciąż tkwi głęboko w głowach i sercach Polaków. Miłość do ojczyzny kultywują nie tylko elity, ale i prości ludzie. Dowodem tego przywiązania stały się krakowskie obchody 500-lecia bitwy pod Grunwaldem. Była to zdumiewająca w czasach niewoli manifestacja wolności, patriotyzmu i poczucia niezależności Polaków.

Pomysł uczczenia tej rocznicy narodził się wśród członków galicyjskiego Towarzystwa Gimnastycznego "Sokół". Przygotowania do obchodów trwały 3 lata i nabrały ogromnego rozmachu. Do prac organizacyjnych włączyło się całe społeczeństwo, w tym deputowani do sejmu krajowego oraz obu izb parlamentu austriackiego, a także najwybitniejsi patrioci, tacy jak: Henryk Sienkiewicz, Roman Dmowski, Włodzimierz Tetmajer, Jan Kasprowicz i Maria Konopnicka. Wezwania do udziału w uroczystociach z dawnej stolicy Polski dotarły nie tylko do dwóch pozostałych zaborów, ale i do środowisk polonijnych na całym świecie.